Daj się mile zaskoczyć !
17:55Z jakiegoś powodu w ostatnim czasie popularne zrobiły się tematyczne boxy. I tak dzisiaj dostępne mamy boxy z kosmetykami, z produktami spożywczymi, z akcesoriami kuchennymi, z produktami regionalnymi... Pewnie jest ich jeszcze trochę.
Cała rzeczy ( dla niewtajemniczonych) polega na zamówieniu pudełka niespodzianki, w którym znajdziemy kilka produktów / akcesoriów/ gadżetów. Do samego końca zawartość pudełka jest nam nieznana.
Pomysł świetny, dla tych co uwielbiają niespodzianki i możliwość przetestowania różnych produktów.
Naprzeciw oczekiwaniom mam wyszedł Bonbonbaby.
To pudełko stworzone dla mam i ich maluchów.
Znajdziemy w nim przynajmniej pięć pełnowymiarowych produktów, oraz kilka przykładowych testerów, próbek.
Jednak Bonbonbaby to nie tylko produkt sam w sobie - ale możliwość comiesięcznego przetestowania różnych produktów - bez konieczności wydawania na nie góry pieniędzy. Możliwość poznania zarówno produktów testowanych i polecanych przez inne mamy, jak i produktów dopiero wchodzących na polski rynek.
Nie mniej jednak zespół Bonbonbaby stawia przede wszystkim na różnorodność i nasze zadowolenie przykładając dużą uwagę do tego co znajdzie się w poszczególnych boxach, które dopasowane są zarówno do wieku naszych pociech jak i ich płci!
Uwielbiam niespodzianki, uwielbiam pięknie pakowane prezenty - bo warto zaznaczyć, że zespół Bonbonbaby przykłada wielką uwagę nie tylko do zawartości pudełka, ale także do tego jak jest ono pakowane, zwracają uwagę na detale, w taki sposób, że żal jest rozpakowywać zawartość pudełka. Nie ma jednak nie ma co ukrywać - ciekawość bierze górę.
A zawartość ? Dla każdego coś miłego! :)
Nasze pudełko skrywało w sobie zawartość przeznaczoną głównie dla Poli.
Mój nr 1. Osmoza Care.
Zestaw próbek TOŁPA
Emulinka Skarb Matki i próbka perełek Perlux do prania.
Deserki HIPP - coś bardziej dla Lei, niż dla Poli.
Skarpetki z logo Bonbon dla mamy !
Ruszyły już zapisy na edycję kwietniową i zakładam, że ekipa Bonbonbaby - mile nas zaskoczy! :)
Zamówienia możecie składać TU
A fanpage do polubienia znajdziecie - TU
3 komentarze
Nie słyszałam o nich... a szkoda bo całkiem interesująca ich zawartość :)
OdpowiedzUsuńCiekawe. Pamietam jak urodzilam pierwszego to zadzwonila pani czy nie chce gratisowego pudelka z roznymi probkami produktow, warunkiem bylo, ze dostarczy mi je osobiscie do domu. Ciekawa bylam i powiem, ze nie dosc, ze pudelko zawieralo rozne fajne rzeczy od sarpetek antyposlizgowych, smoczka, probki kremow, butelek na mleko, gryzakow i wiele innych to na dodatek moglam sie zapisac na prenumerate paru gazet przez pol roku gratis bez zobowiazan. Faktycznie tak bylo. Po pol roku dostawalo sie poczta drugie pudelko, a po dwoch latach trzecie i ostatnie, oczywiscie dostosowane do wieku dziecka. Wszystko za darmo. Przy drugim przychodzilo automatycznie nawet nie trzeba bylo sie upominac ;) A pani na nic nie namawiala ot po prostu dostarczala, byla tez opcja dla dziadkow :) W ogole dostawalam prenumerate miesieczna ksiazeczek o rozwoju dziecka, takich porzadnych, a nie jakas reklame z dodatkiem, w ogole nie bylo tam nawet jednej strony reklamy. Do tej pory je mam "na wszelki wypadek". Warto bylo poczytac, bo rozwiazywaly serio niektore problemy "mlodych", niedoswiadczonych rodzicow. I jeszcze dostajemy do tej pory ulotki na co w danym wieku nalezy zwracac uwage wzgledem bezpieczenstwa. Wszystko w ramach jakis projektow i za darmo. Nawet ksiazke o tym jak rozmawiac z dzieckiem o przemocy na tle seksualnym. W ogole maja pare fajnych inicjatyw. Jak wychodzilam ze szpitala to mi do reki wetkneli plik kartek, najfajniejsze bylo ksero na temat co i jak z pielegnacja dziecka do 3 miesiaca zycia, na temat goraczki, kolek, biegunek, wymiotow, pozniej byly o karmieniu i co i kiedy wprowadzac do diety, oczywiscie o karmieniu piersia to byl obowiazek. Jak sobie przypominam to mam w jakims segregatorze te wszystkie rzeczy. Tam bylo nawet napisane jakie mleko modyfikowane mam kupic jak dziecko ma biegunke i wymioty. Nie powiem te wszystkie drobne rzeczy nie raz nas uratowaly :) I ich ksiaza Remo Largo o wieku niemowlecym. Boze to byla nasza lektura, polozna ja kazala kupic i powiedziala, ze jak bedzie nas dreczyc jakies pytanie to na 100% znajdziemy w niej odpowiedz. Kuzwa racje miala !!!! Do trzeciego roku zycia. Pozniejszych czesci juz nie kupowalismy, bo podobno nie sa takie rewelacyjne, chociaz o nastolatkach tez sie sprawdza takie chodza sluchy. Milo powspominac :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Edyta
Ja w sumie biję się z myślami. Bo z jednej strony fajnie dostawać co miesiąc pudełeczko z różnymi cudeńkami, ale mój praktyczny (o tyle, o ile ;) umysł mi pompuje informacje, że tak naprawdę nie są mi one aż tak potrzebne. Nie mam ciśnienia na próbowanie nowych produktów, bo te z których korzystam są wystarczające i tak nie będę ich zmieniać. Jednakowoż bardzo chętnie pooglądam jakie cudeńka będziesz dostawać, jeśli tylko będziesz chciała się podzielić :)
OdpowiedzUsuńDziękuję, że jesteś